Nasz 'Bal Żeglarza' zyskuje na popularności.

Wedle stołu zasiadło kilka znamienitych Rodzin. Z lewej do środka strojem i postawą wyróżniał się Klan W. Prowadzony przez znamienitego Kapitana i jego Asystenta Oficera oraz nadzorowany prze statecznego Opiekuna tłum Majtków karnie wykonywał wszelkie zalecenia wedle rozkazu. Widać było, że szorowanie deku im nie obce. Gdzieś tam przysiadł się Pokład Maszynowy, mniej może rzutki ale jakże dziarski!

Z prawa stół opanował możny Klan M. Widać, że starożytne bogactwo im nie obce, a jakież stroje wykwintne na sobie podziwiać kazali. Przewodził im Drakula Hrabia. Jakąż moc musi mieś w sobie skoro ani Pszczółka ani Muszek oprzeć mu się nie zdołali, o Indianach Siuksów nie wspominając.

Gdzieś tam z brzega przysiadł młody Klan S. Cisi choć nie niepozorni przebojem wdarli się w uwagę publiki bardzo wysokie miejsca zajmując pośród reszty Gawiedzi na podium.

Spokojny Klan R. z uwagą obserwował działania wszelakie, by w razie psoty jakiejś interweniować z pomocą Nadobnej Wód Ciepłych Piratki i Kapera Floty Przedkaukaskiej w czaszkę druha Jarka (czytaj Yoricka) uzbrojonym.

Pomiędzy tymi wszystkimi jakaś Satelita się plątała, to tu, to tam, miejsca zagrzać nie mogąc, ale jakoś przegonić nikt jej nie śmiał;)

Jadła i napitków na stołach nie brakło, humor wszystkim dopisywał. Tańce wszelakie odtańczono, pieśni morskie zaśpiewano aż do gardeł zdarcia!