28 września spotkaliśmy się w dość szerokim gronie, by po raz jedenasty oficjalnie zakończyć działania na lądzie i na wodzie. Było podsumowanie roku, poczet sztandarowy, i sakramentalne słowa Komandora: „Sezon 2019 uważam za zamknięty”. Nie było poważnych rozmów – na nie przyjdzie czas. Nie było też przemówienia Kapitana Kapitanów!?!

Za to była: przepyszna kiełbasa z grilla (II Oficer się spisał) z przepyszną musztardą (Franek, zapraszamy Cię częściej) i niesamowita mnogość ciast – największy Łasuch Przystaniowy miał ich chyba z osiem rodzajów na talerzyku (podziękowania dla Twórczyń). Ale największą niespodzianką był wielki gar flaczków przygotowany przez naszą Szefową od Dobrego Jedzenia (bardzo dziękujemy!!!).

Kolejną z atrakcji był wór czapek – zupełnie nowych choć trącących myszką – i każdy mógł sobie wybrać co mu spasowało (niektórym udało się trafić jeden niepowtarzalny egzemplarz).

Przy dźwiękach gitary, z pełnymi brzuszkami, przypomnieliśmy sobie nasze największe szlagiery. W ten oto miły sposób i przy żeglarskiej pogodzie pożegnaliśmy sezon.

Oczywiście na tym nie koniec działań – za chwilę ściągamy na Pospolite Ruszenie!

Ahoj!