Przystań zamknięta. Sprzęt odpoczywa na zimowych leżach, pomost zabezpieczony przed jesiennym sztormem. Z późnoletnią bryzą napłynęły stada sinic z taborami śmieci na plecach. I tak zostaną do czasu aż zmiotą je listopadowe pluchy i grudniowe mrozy. Nadchodzi czas spokoju i wycieszenia…

Ale, ale…. To nie znaczy, że nic się nie dzieje! Dla nas to czas do przemyślenia, planowania, przygotowania i działania! Szczegóły niebawem.

Ahoj!