W dniu 19 września br. zakończyliśmy ten dziwny dla nas sezon żeglarski. Niestety było nas niewielu, bo tylko 22 osoby z rodzinami (w tym 6 członków zarządu). To naprawdę mało jak na klub liczący prawie 60 członków. Sam sezon, o dziwo, choć krótki, to finansowo był lepszy niż w poprzednim roku.

Opuszczenie bandery formalnie zakończyło sezon, ale jednocześnie uruchomiło trudny czas „składania przystani i sprzętu na zimę”

Dzień pospolitego ruszenia ustalono  wspólnie na sobotę 26 września na godz. 9.30. Apelujemy o liczne stawienie się członków.

Przystań i sprzęt same się nie poskładają na zimę! W drugiej części spotkania rozmawialiśmy o wyprowadzaniu SKŻ z Simetu oraz o licznych zmianach, które już rozpoczęliśmy w związku z otrzymanym wypowiedzeniem najmu. M.in. zmiana siedziby do JOZŻ, zimowe składowanie łodzi w Strzyżowcu i u kilku naszych członków i przyjaciół. Takie rozwiązanie wymaga od nas większej mobilności. Przegłosowaliśmy w związku z tym zakup nowego wózka podłodziowego.

Kolega R. Ryczko zgłosił także dodatkowo możliwość użyczenia swojego wózka. Poruszono również sprawy związane z przyszłością SKŻ: spuszczenie wody z J. Pilchowickiego; wybory nowego zarządu; sprawa kończącej się za 4 lata umowy dzierżawnej na przystań; nowe wymagania PZŻ dot. przystani, w kontekście egzaminów żeglarskich. Dużo na te i inne tematy trzeba by napisać. Kto był ten wie.

Jeszcze raz apeluję do odpowiedzialności wszystkich członków SKŻ, by stawić się do złożenia przystani i sprzętu na zimę.

Z żeglarskim pozdrowieniem
komandor Z. Rzeszutek